Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
– Nie, nie mogę już dłużej! Pójdę i zażyję trzysta kropel waleriany na eterze... – tu zwrócił w stronę Popławskiego kompletnie zalaną łzami twarz i dodał: – Ach, te tramwaje!
– Przepraszam, czy to pan do mnie depeszował? – zapytał wuj Maksymilian zachodząc w głowę, kim też może być ten zdumiewająco płaczliwy facet.
– On depeszował – odpowiedział Korowiow wskazując palcem na kota.
Popławski wytrzeszczył oczy sądząc, że się przesłyszał.
– Nie, siły mnie już opuszczają, tracę zmysły – pociągając nosem mówił dalej Korowiow – jak tylko sobie przypomnę: noga pod kołem... takie koło waży z dziesięć pudów... Chrust!... Pójdę, położę się, może sen mi ześle zapomnienie. – I momentalnie zniknął z przedpokoju.
Kot zaś poruszył się, zeskoczył z krzesła, stanął na tylnych łapach, podparł się pod boki, otworzył paszczę i powiedział:
– No, więc to ja wysłałem depeszę. I co dalej?
Popławskiemu zawirowało w głowie, stracił władzę w rękach i nogach, wypuścił z ręki walizkę i opadł na krzesło naprzeciw kota.