Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
Skoro tylko kierowcy trzech taksówek zobaczyli zmierzającego w kierunku postoju pasażera z wypchaną teczką, natychmiast pustymi taksówkami odjechali mu sprzed nosa, nie wiedzieć czemu oglądając się przy tym z wściekłością.
Zdumiony tym księgowy przez dłuższą chwilę stal w osłupieniu, nie mogąc dociec, co też by to miało znaczyć.
Po trzech minutach podjechała pusta taksówka, kierowca skrzywił się na widok pasażera.
– Wolny? – zapytał Łastoczkin odkaszlnąwszy ze zdumieniem.
– Pokaż pan pieniądze – nie patrząc na pasażera ze złością odpowiedział kierowca.
Coraz bardziej oszołomiony księgowy ścisnął pod pachą drogocenną teczkę, wyciągnął z portfela czerwońca i pokazał go szoferowi.
– Nie pojadę! – krótko oświadczył kierowca.
– Przepraszam bardzo... – zaczął księgowy, ale kierowca przerwał mu:
– Trójek pan nie ma?
Zupełnie już zbity z tropu księgowy wyjął z portfela dwa trzyrublowe banknoty i pokazał je kierowcy.
– Wsiadaj pan! – krzyknął taksówkarz i tak trzepnął w chorągiewkę taksometru, że o mało jej nie złamał. – Jedziemy.