lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

– A nie będą cisnęły? – zapytała z zadumą. Fagot na to zakrzyknął z oburzeniem:
– Co też pani mówi! – Kot zaś tak się obraził, że aż miauknął.
– Wezmę tę parę, monsieur – powiedziała z godnością brunetka wkładając także drugi pantofel.
Stare jej pantofle zostały wyrzucone za zasłonkę, powędrowała tam również i sama brunetka w asyście rudej pannicy i Fagota, który dźwigał na ramieniu pewną ilość sukienek. Kot krzątał się, pomagał, a żeby przydać sobie powagi, zawiesił na szyi centymetr.
Po chwili brunetka wyszła zza zasłonki w takiej sukience, że aż przez cały parter przetoczyło się westchnienie. Dzielna kobieta, która teraz zadziwiająco wyładniała, poprawiła sobie włosy na karku i przegięła się, usiłując obejrzeć się od tyłu.
– Firma prosi, żeby zechciała pani przyjąć to na pamiątkę – powiedział Fagot i podał brunetce otwarte etui z flakonem perfum.
– Merci – wyniośle odpowiedziała brunetka i zeszła po schodkach na widownię. Kiedy szła wzdłuż rzędów, widzowie zrywali się z miejsc, dotykali etui.