lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


Potem weszło do auta trzech Żydów i oni wyrzucali trupy na ziemię. W aucie

leżały jedne na drugich prawie do połowy wysokości. Niektóre trzymały się

w objęciu. Takim, co jeszcze żyły, Niemcy strzelali w tył głowy. Po

wyrzuceniu trupów auto odjeżdżało do Chełmna.

Potem dwóch Żydów podawało trupy dwom Ukraińcom. Oni byli w ubraniu

cywilnym. Wyrywali obcęgami złote zęby trupom, z szyi im ściągali woreczki

z pieniędzmi, z rąk zegarki, obrączki z palców.

Obszukiwali trupy bardzo, aż do obrzydliwości.

Do tego czasu robili to we trzech. Ale akurat tego dnia jednego Ukraińca

przy ładowaniu wepchnęli razem z Żydami, co ich miał rewidować.

Jak auto przyszło do lasu, to tego Ukraińca rozpoznali i bardzo go chcieli

odratować. Robili mu sztuczne oddychanie, ale już nie pomogło.

Niemcy sami nie rewidowali trupów, ale zawsze dobrze patrzyli Ukraińcom

na ręce przy tej robocie. A co tamci znaleźli, Niemcy wkładali do osobnej

walizki.

Bielizny z trupów już nie kazali zdjąć.

Po obszukaniu trupów kładliśmy je do rowu, na przemian, jednego głową

przy nogach drugiego, bardzo ciasno, żeby się dużo zmieściło. Wszystkie