lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


jedne na drugich - twarze człowiecze, niby zesypane do dołu ziemniaki - jak

popadło; jedne bokiem, jak się leży na poduszce, inne obrócone w dół albo na

wznak. Były żółtawe i gładkie, też świetnie zakonserwowane, też równiutko od

karku odcięte, jak z kamienia.

W rogu jednej kadzi spoczywała na wznak ta nieduża, kremowa twarz

chłopca, który umierając mógł mieć osiemnaście lat. Lekko skośne, ciemne

oczy nie byly zamknigte, tylko zaledwie spuszczone. Pełne usta, barwy tej samej

co twarz, przybrały wyraz cierpliwego, smutnego uśmiechu. Brwi równe

i wyraźne unosiły się ku skroniom jakby z niedowierzaniem. Oczekiwał w tej

najdziwniejszej, przechodzącej jego pojęcie sytuacji na ostateczne orzeczenie

świata.

Dalej były znowu baseny z umarłymi, a później kadzie z ludźmi przeciętymi na

pół, pokrajanymi na części i odartymi ze skóry. W jednym tylko basenie leżały

osobno i daleko nieliczne zwłoki kobiet.

Poza tym w podziemiu obejrzeliśmy jeszcze parg basenów pustych, zaledwie

wykończonych, bez pokryw. Oznaczały, że zapas trupów, potrzebnych żyjącym,