Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
w pękniętych trumnach swoich umarłych.
Ale kobieta cmentarna wobec tej sprawy również zachowała wrodzony spokój.
- Nic im nie będzie - powiedziała. - Nie umrą przecież drugi raz.
Teraz jednak, gdy oto wróciła znowu po wodę, widać, jak jest zmieniona.
- Co pani jest? Czy pani chorowała?
Jej okrągła biała twarz poczerniała i schudła, czoło ma pomarszczone, jakby
od ciągłego wysiłku, oczy błyszczą jak w gorączce.
- Nie, nic mi nie jest takiego - mówi pochmurnie. - Tylko że ludzie wcale
teraz tutaj nie mogą żyć.
Nawet jej głos jest niepewny, drżący i przyciszony.
- Mieszkania mamy wszyscy zaraz koło muru, to u nas wszystko słychać
co się u tamtych dzieje. Już teraz każdy wie, co to jest. Do ludzi strzelają
po ulicach. Palą ich w mieszkaniach. Po nocach krzyki takie i płacz. Nikt nie
może ani spać, ani jeść, nikt nie może wytrzymać. Czy to jest przyjemnie tego
słuchać?
Rozejrzała się, jakby mogły ją słyszeć groby pustego cmentarza.
- To także przecież ludzie, więc ich człowiek żałuje - wyjaśniła. - Ale,
proszę pani, dla nas lepiej, jak ich Niemcy wyniszczą. Oni nas nienawidzą