Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
którą mą włócznią spiżową zdobyłem w mieście zburzonym,
tę z rąk mi wydarł i zabrał dla siebie wódz Agamemnon,
dumny Atryda - jak gdybym jakimś był nędznym włóczęgą.
60 Ale już o tym nie mówmy, co było. Nie miałem zamiaru
gniewu hodować w swym sercu uparcie. To miałem na myśli,
aby nie prędzej uśmierzyć ten gniew, aż do naszych okrętów
wojna się zbliży okrutna i krzyk bitewny, i zamęt.
Możesz więc teraz swe barki mą zbroją okryć przesławną
65 i Myrmidonów, co wojnę kochają, do bitwy poprowadź,
jeśli Trojanie jak ciemna chmura dokoła się kłębią
naszych okrętów, a wojsko na brzegu, gdzie morskie głębiny
burzą się z szumem, stłoczone na małym skrawku wciąż walczy,
wojsko Argiwów. Z całego miasta Trojanie wylegli
70 butnie, bo nigdzie na polu mój hełm nie połyska spiżowy.
Gdyby im z bliska zabłysnął, prędko by rów, uciekając,
ponapełniali trupami, gdyby mi wódz Agamemnon
krzywdy nie zrobił. A teraz dokoła obóz oblegli.
W bitwie już bowiem Diomedes, Tydeusa potomek, swą włócznią
75 groźną nie miota, by chronić od strasznej zguby Danajów,