lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

585 matce kochanej podając do rąk, przy czym znowu przemówił:
"Przecierp to, matko, i mężnie znieś wszystkie swoje zmartwienia,
abym cię, droga, na własne znów oczy nie ujrzał, jak będziesz
chłostą karana, bo chociaż przejęty żalem, nie zdołam
pomóc ci w niczym. Zbyt ciężko z Olimpijczykiem się mierzyć.
590 Już kiedy indziej, gdy chciałem ciebie ratować daremnie,
Dzeus mnie, chwyciwszy za nogę, w dół rzucił z progów wyniosłych.
Cały dzień z góry spadałem, aż kiedy słońce już zaszło,
spadłem na Lemnos. Niewiele tchu w mojej tłukło się piersi.
Tam Sintyjczycy mnie zaraz, gdy tak leżałem, podnieśli".
595 Tak rzekł. Zaśmiała się Hera, białoramienna bogini.
Śmiejąc się, puchar podany z rąk swego syna przyjęła.
Wtedy ów bogom kolejno od prawej strony nalewa
nektar w puchary przesłodki, czerpany z wielkiego dzbana.
Niepowstrzymana wesołość objęła błogosławionych
600 bogów na widok Hefajsta, jak po domostwie się krzątał.
Tak więc bogowie dzień cały, dopóki słońce nie zaszło,
biesiadowali. Niczego nie brakowało dla duszy:
ani formingi uroczej, którą miał w rękach Apollon,
ani pięknymi głosami pieśni przez Muzy śpiewanych.
605 Kiedy pogrążył się wreszcie w morzu promienny blask słońca,
wszyscy bogowie po uczcie spocząć do siebie odeszli,
gdzie dla każdego z biegłością kunsztowną dom wybudował
mistrz znakomity, kulawy na obie nogi Hefajstos.
Dzeus Olimpijczyk też poszedł do łoża, błyskawicowy,
610 tam, gdzie i przedtem spoczywał, gdy sen ogarniał go słodki -
poszedł, by spocząć przy Herze, o złotym tronie bogini.