Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
z duszą wzburzoną: żałował o pięknej przepasce dziewczyny,
430 którą zabrano przemocą, wbrew niemu. Tymczasem Odysej,
co hekatombę wiódł świętą, przypłynął na koniec do Chryzy.
Kiedy nareszcie wpłynęli do morskiej głębokiej przystani,
żagle zwinęli, składając na pokład czarnego okrętu,
maszt opuścili na linach, w łożysku go umieścili
435 szybko i okręt do portu powiedli, pracując wiosłami.
Tam zarzucili kotwicę i okręt przycumowali,
potem na morski brzeg wyszli, pod nimi łamały się fale,
i hekatombę wywiedli dla Apollona, co z dala
godzi, a w końcu Chryzejdę z morskospławnego okrętu
440 wyprowadzili. Odysej poszedł za nią w stronę ołtarza,
w ojca drogiego ramiona oddając, i tak powiedział:
"Przysłał mnie tutaj, Chryzesie, nad wodze wódz Agamemnon,
aby ci córkę twą oddać i Fojbosowi ofiarę
złożyć w imieniu Danajów. Pragniemy boga przejednać,
445 który Argiwów bez przerwy udręcza strasznymi klęskami".
Tak rzekł i w ręce ojcowskie dziewczynę oddał. Z radością
przyjął ów córkę kochaną. I wnet hekatombę chwalebną
wkoło ołtarza stawiają bogu szeregiem Danaje.