Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
75 Dzeus wtedy ozwał się gromem z Idy wyniosłej. Przeleciał
płomień przez wojsko. Achaje, widząc te znaki, strwożeni,
strachem przejęci, ze zgrozy pozielenieli jak trawa.
Wytrwać tam nie śmiał Idomen ani sam wódz Agamemnon,
ani też dwaj Ajasowie, choć Ares ich umiłował,
80 tylko sam Nestor pozostał gereński, obrońca Achajów.
Musiał pozostać - koń jego był ranny, bo sam Aleksander
boski ugodził go strzałą, mąż pięknowłosej Heleny.
Trafił go w głowę wysoko, gdzie koniom pierwszy włos grzywy
z czoła wyrasta. Ta rana najbardziej jest niebezpieczna.
85 Z bólu koń przednie kopyta wzniósł, bo cios mózg mu zadrasnął.
Inne spłoszyły się konie. Splątały uprząż spiżową.
Odciąć zaledwie rzemienie od konia zdołał sędziwy
Nestor i podnieść miecz w górę, gdy bystre konie Hektora
w zgiełku nadbiegły, niosące w pędzie mężnego woźnicę,
90 właśnie Hektora. I starzec pewno utraciłby duszę,
gdyby go szybko nie dojrzał Diomedes o głosie donośnym.
Krzyknął okropnie, do walki pragnąc pobudzić Odysa:
"Laertiado dostojny, przebiegły Odyseuszu!