lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

350 usiadł nad morzem spienionym, w toń patrząc koloru wina,
i wyciągając ramiona, tak błagał matkę kochaną:
"Matko, jeżeli na takie niedługie zrodziłaś mnie życie,
sławy mi chociaż nie skąpić powinien Dzeus olimpijski
z wyżyn huczący gromami. On jednak czcią mnie nie darzy.
355 Oto szeroko władnący Atryda, wódz Agamemnon,
zelżył mnie, bowiem nagrodę mi daną dla siebie zagrabił".
Rzekł tak, łzy lejąc. I matka czcigodna go usłyszała,
w morza będąca głębinach przy swoim ojcu sędziwym.
Wzniosła się chyżo jak obłok zamglony przez siwe bezmiary,
360 blisko przy synu kochanym, co łzy wylewał, usiadła.
Gładząc go ręką, wezwała go po imieniu i rzekła:
"Dziecko, ty płaczesz? Dlaczego? Jaki ból przeszył twe serce?
Wyjaw to, nie kryj swych myśli, musimy znać to oboje".
Ciężko wzdychając, tak odrzekł o szybkich nogach Achilles:
365 "Wiesz o tym, po co więc wszystko tej, która wie, opowiadać.
Poszliśmy Tebę zdobywać, gród święty Eetijona.
Potem zburzywszy ją do cna, wzięliśmy łupy wojenne,
dzieląc je tak, jak należy, pomiędzy synów Achajów.