Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
330 jego okręcie. Rad nie był Achilles, gdy ich zobaczył.
Obaj przed wodzem strwożeni i czcią przejęci stanęli -
żaden z nich nie śmiał przemówić ani go o nic zapytać,
ale on w sercu zrozumiał to wszystko i tak im powiedział:
"Witam was, obaj heroldzi, posłowie Dzeusa i ludzi!
335 Zbliżcie się. Was nie obwiniam, lecz tylko Agamemnona,
który przysyła was w sprawie Bryzejdy, mojej dziewczyny.
A więc, przez Dzeusa zrodzony Patroklu, przyprowadź dziewczynę,
niechże ją z sobą zabiorą i niechaj będą świadkami
wobec bóstw błogosławionych i wobec ludzi śmiertelnych,
340 i okrutnego Atrydy króla, jeżeliby kiedy
mojej pomocy wezwano, ażebym klęskę od innych
zechciał odwrócić. Bo tamten trwa ciągle w zgubnym szaleństwie
i nie potrafi przed siebie już spojrzeć ani za siebie,
aby ocalić walczących pod okrętami Achajów".
345 Tak rzekł. Patroklos drogiego mu towarzysza usłuchał
i wyprowadził z namiotu Bryzejdę o twarzy uroczej,
aby ją oddać. Odeszli wraz z nią ku okrętom Achajów.
Z żalem szła z nimi dziewczyna. A wtedy boski Achilles
łzy wylewając, oddalił się zaraz od swych towarzyszy,