Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
120 walki spragnieni wejść w środek starali się między wojskami.
Kiedy się wreszcie zbliżyli, wzajemnie idąc ku sobie,
wtedy odezwał się pierwszy Diomedes o głosie donośnym:
"Czy, najdzielniejszy, należysz do grona ludzi śmiertelnych?
Gdyż nie widziałem cię przedtem wśród walki, co mężów obdarza
125 sławą. Lecz teraz o wiele ty sam przewyższyłeś twych wszystkich
męstwem, czekając na moją włócznię, co rzuca cień długi.
Z moją potęgą się mierzą nieszczęsnych rodziców synowie.
Jeśliś jednakże zszedł z nieba, należąc do nieśmiertelnych,
to nie zamierzam z bogami, co w niebie mieszkają, walczyć.
130 Wszakże i Likurg potężny, syn Dryasa, nie żył zbyt długo,
kiedy z bogami, co w niebie mieszkają, rozpoczął niesnaski.
Szalejącego on kiedyś Dyjonizosa piastunki
ścigał na świętym Nysejon. Wszystkie strwożone rzuciły
tyrsy bakchiczne na ziemię, przez mężobójcę Likurga
135 biczem na woły smagane. A przerażony Dionizos
w fali zanurzył się morskiej, gdzie go przyjęła Tetyda
przestraszonego. Bo mocno drżał przed Likurga groźbami.