Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
jedząc jak śnieg biały jęczmień i pszenne ziarno obficie.
Starzec Lykaon, władnący wybornie włócznią, polecał
jeszcze w swym domu wzniesionym pięknie, gdy miałem wyruszyć,
abym wziął wóz zaprzężony w dwa bystre i mocne rumaki
200 i pośród zmagań potężnych Trojan prowadził do bitwy.
Nie posłuchałem go jednak, choć lepiej było posłuchać.
Koni szczędziłem w obawie, że może paszy zabraknie
w tłumie tak licznym. Przywykły mieć zawsze obrok obfity.
Więc zostawiłem je w domu i pieszo tu do Ilionu
205 z łukiem przybyłem. Jednakże nie miałem z niego pociechy.
W dwóch bowiem najdostojniejszych już strzały swe wypuściłem:
w syna Tydeusa, a przedtem także w Atrydę. Obydwóch
strzały trafiły na pewno, lecz tylko ich rozwścieczyłem.
Widzę, że w chwili złej zdjąłem z stoiska swój łuk wygięty,
210 w tamtym dniu, kiedy ruszałem do uroczego Ilionu,
Trojan prowadząc, by pomoc boskiemu nieść Hektorowi.
Jeśli zaś kiedy powrócę i wzrok mój będzie oglądał
moją ojczyznę, małżonkę i dom wysoko wzniesiony,
niechże mi wtedy ktoś obcy od karku głowę odetnie,