lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

Rozdział IX KRYTYK

Stary, zgarbiony „szlachetny ojciec” z krzywą brodą i malinowym nosem spotkał w bufecie jednego z prywatnych teatrów swego starego przyjaciela dziennikarza. Po zwykłych słowach powitania, pytaniach i westchnieniach szlachetny ojciec proponuje mu wypić po jednym małym...

Stary, zgarbiony „szlachetny ojciec” z krzywą brodą i malinowym nosem spotkał w bufecie
jednego z prywatnych teatrów swego starego przyjaciela dziennikarza.
Po zwykłych słowach powitania, pytaniach i westchnieniach szlachetny ojciec proponuje
mu wypić po jednym małym.
– Czy warto? – krzywi się dziennikarz.
– Nie szkodzi, wypijemy. Ja też, bracie, nie piję, ale toć tu dają naszej braci aktorskiej
zniżkę, prawie za pół ceny – nawet jak nie chcesz, musisz wypić. Chodźmy!
Przyjaciele zbliżają się do bufetu i piją.
– Napatrzyłem się na wasze teatry. Miernota, co tu gadać – burczy szlachetny ojciec
uśmiechając się sardonicznie. Merci, nie przypuszczałem. I to nazywa się stolica, centrum
sztuki! Aż wstyd patrzeć.
– W Aleksandrynce pan był? – pyta dziennikarz.
Szlachetny ojciec pogardliwie macha ręką i uśmiecha się złośliwie. Jego malinowy nos
marszczy się wydając jakiś chichotliwy dźwięk.
– Byłem – odpowiada jakby od niechcenia.
– No i co? Podobało się?
– Tak, budynek podoba się. Od zewnątrz piękny teatr, nie będę się spierał, ale o ile chodzi