Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
raczył pan być w pokojach umeblowanych kupca Buchtiejewa... w pokoju numer 64...
– No i co za cel tak zmyślać! – parsknął śmiechem król Bobesz. – W pokoju 64 mieszka
moja żona!
– Żona? Bardzo mi przyjemnie... – uśmiechnął się Murkin. – A więc pańska czcigodna
małżonka właśnie wydała mi buty tego pana... Kiedy ten pan – stroiciel wskazał na Blistanowa
– wyszedł od tej pani, zacząłem rozglądać się za moimi butami... wołam, uważa pan, numerowego,
a numerowy powiada mi: „Ja, proszę pana, postawiłem pańskie buty w sąsiednim
pokoju!” Przez pomyłkę, będąc w stanie nietrzeźwym, wstawił moje buty i pańskie buty do
pokoju 64 – zwrócił się Murkin do Blistanowa – a pan, wychodząc od żony tego pana, włożył
moje.
– Co też pan? – bąknął Blistanow i zmarszczył brwi. – Przyszedł pan tu intrygi robić czy
co?
– Ależ nie! Broń Boże! Pan mnie źle zrozumiał... Chodzi mi tylko o buty! Pan przecież był
łaskaw nocować w pokoju numer 64.
– Kiedy?
– Dziś w nocy.
– A czy pan mnie tam widział?
– Nie, nie widziałem – odparł mocno zmieszany Murkin siadając i szybko zdejmując buty.