lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

Rozdział VII CHÓRZYSTKA

Pewnego razu, kiedy była jeszcze młodsza, ładniejsza i głos miała lepszy, siedział u niej na letnisku, na półpiętrze, Nikołaj Pietrowicz Kołpakow, jej adorator. Było nie do zniesienia gorąco i duszno. Kołpakow dopiero co zjadł obiad i wypił całą butelkę kiepskiego portwajnu, czuł się niezdrów i był bez humoru. Oboje nudzili się i czekali, aż zelżeje spiekota, żeby pójść na spacer...

Pewnego razu, kiedy była jeszcze młodsza, ładniejsza i głos miała lepszy, siedział u niej na
letnisku, na półpiętrze, Nikołaj Pietrowicz Kołpakow, jej adorator. Było nie do zniesienia gorąco
i duszno. Kołpakow dopiero co zjadł obiad i wypił całą butelkę kiepskiego portwajnu,
czuł się niezdrów i był bez humoru. Oboje nudzili się i czekali, aż zelżeje spiekota, żeby pójść
na spacer.
Wtem nieoczekiwanie do przedpokoju ktoś zadzwonił. Kołpakow, który był bez surduta i
w pantoflach, zerwał się i spojrzał pytająco na Paszę.
– Chyba listonosz albo moja przyjaciółka – rzekła śpiewaczka.
Nikołaja Pietrowicza nie krępowali ani listonosze, ani przyjaciółki Paszy, ale na wszelki
wypadek zgarnął oburącz odzienie i wyszedł do sąsiedniego pokoju, a Pasza pobiegła otworzyć
drzwi. Ku jej wielkiemu zdziwieniu na progu nie było ani listonosza, ani przyjaciółki,
lecz jakaś nieznajoma kobieta, młoda, piękna, z pańska ubrana i, najwidoczniej, z „przyzwoitych”.
Nieznajoma była blada i ciężko dyszała, jakby po wejściu na wysokie schody.