Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
do swego pokoju.
– Dziwne... – mruknął wciągając but. – Całkiem jakby nie z prawej nogi! Ależ tu są dwa
lewe buty! Oba z lewej nogi! Słuchaj no, Siemion, przecież to nie moje buty! Moje są z czerwonymi
uszkami i bez łat, a te jakieś podarte, uszy poobrywane!
Siemion wziął do ręki buty, obejrzał je ze wszystkich stron i zasępił się.
– To są buty Pawła Aleksandrycza... – mruknął patrząc w bok.
Siemion zezował na lewe oko.
– Jakiego Pawła Aleksandrycza?
– Aktora... przychodzi tu co wtorek... Pewnikiem włożył pańskie zamiast swoich... Musi
postawiłem w jej pokoje obie pary: jego i pańskie. A to ci heca!
– To idź i zamień!
– Dobre sobie! – uśmiechnął się Siemion. – Idź i zamień... A skąd ja go teraz wezmę? Już
będzie godzina, jak wyszedł... Szukaj wiatru w polu!
– A gdzie on mieszka?
– A kto go tam wie! Przychodzi tu co wtorek, a gdzie mieszka – nie wiadomo. Przyjdzie,
przenocuje i czekaj do następnego wtorku...
– No widzisz, jucho, coś ty narobił? Co ja teraz pocznę! Powinienem już iść do generałowej
Szewielicyny, gamoniu! Nogi mi zmarzły!