lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

pani sztuce... Pani oczywiście o tym wie?
– Tak.
– Starego hrabiego. W drugim akcie zjawiam się na scenie w szlafroku. Mam nadzieję, że
pani i o tym wie... Wie pani?
– Tak.
– Doskonale. Gdybym nie był w szlafroku, to zgrzeszyłbym przeciw prawdzie. A przecież
na scenie, jak wszędzie, prawda ponad wszystko! Zresztą, po co to wszystko mówię, mademoiselle?
Przecież w gruncie rzeczy jestem człowiekiem, a więc jestem stworzony po to tylko,
aby dążyć do prawdy...
– Tak, to słuszne...
– A więc po tym wszystkim, co powiedziałem, pani widzi, że muszę mieć szlafrok! Cóż,
kiedy nie mam szlafroka, który przystoi hrabiemu. Jeśli ukażę się publiczności w swym perkalowym
szlafroku, to pani wiele straci. Na pani benefisie zaciążyłaby plama.
– Czy mogę panu pomóc?
– Tak. Pozostał pani po najdroższym piękny niebieski szlafrok z aksamitnym kołnierzem i
czerwonymi chwastami. Wspaniały, piękny szlafrok!
Nasza ingénue spłonęła. Oczki jej zaczęły mrugać, zaczerwieniły się, zaiskrzyły jak szklane
paciorki w słońcu.
– Pani pożyczy mi ten szlafrok na dzisiejsze przedstawienie.