Rozdział XIV IMPRESARIO POD KANAPĄ
HISTORIA ZAKULISOWA
Grano właśnie Wodewil z przebieraniem. Młoda, urocza aktorka Kławdia Matwiejewna
Dolska–Kauczukowa, całym sercem oddana świętej sztuce, wbiegła do swojej garderoby i
szybko zaczęła zrzucać strój Cyganki, aby w mgnieniu oka przywdziać strój huzara. Pragnąc,
by kostium leżał na niej możliwie gładko i pięknie, żeby nie było na nim najmniejszej
zmarszczki, utalentowana artystka postanowiła zdjąć z siebie wszystko, do ostatniej nitki, i
włożyć mundur bezpośrednio na strój Ewy. Właśnie w chwili kiedy Kławdia Matwiejewna
rozebrała się i drżąc leciutko z zimna zabrała się do wygładzania huzarskich rajtuzów, dobiegło
ją nagle czyjeś westchnienie. Artystka zdziwiła się i nadstawiła uszu. Znowu usłyszała
westchnienie, a nawet jak gdyby szept:
– Ciężkie są nasze grzechy... Och–ch!...
Artystka rozejrzała się ze zdumieniem, a ponieważ w garderobie nie dostrzegła nic podejrzanego,
postanowiła na wszelki wypadek zajrzeć pod jedyny znajdujący się tam mebel – pod
kanapę. I cóż? Pod kanapą ujrzała wyciągniętą ludzką postać.
– Kto to? – zawołała odskakując z przerażeniem od kanapy i zasłaniając się huzarską kurtką.