lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

-Czego płaczesz, sułtanie Harunie? - pyta go wróżka Lala.
-Jakże nie mam płakać - mówi sułtan Harun - kiedy mam tylko jedną córkę, piękną jak zorza poranna, i muszę ją oddać czarnemu Dewsowi o ognistych oczach, który co rok...
Mirza urwał nagle i umilkł.
-Śpi Hania? - wyszeptał do mnie.
-Nie, nie śpię - odpowiedziała sennym głosem dziewczynka.
-Jakże nie mam płakać - mówi do niej sułtan Harun (ciągnął Mirza) - kiedy mam tylko jedną córkę, którą muszę oddać Dewsowi.
-Nie płacz sułtanie - mówi Lala - siądź na skrzydlatego konia i jedź aż do groty Borach. Złe obłoki będą cię gonić po drodze, ale ty rzuć na nie tymi oto ziarnkami maku i obłoki usną zaraz...
I tak dalej opowiadał Mirza, a potem urwał znowu i spojrzał na Hanię. Dziecina spała teraz rzeczywiście. Zmęczona była bardzo i zbolała, więc zasnęła mocno. Obaj z Selimem nie śmieliśmy prawie oddychać, żeby jej nie obudzić. Oddech jej był równy, spokojny, przerywany tylko czasem głębokimi westchnieniami. Selim podparł ręką czoło i zamyślił się głęboko, ja zaś podniosłem oczy w niebo i zdawało mi się, że na skrzydłach aniołów ulatuję w niebieskie przestworza. Nie umiem wypowiedzieć słodyczy, jaka przejmował mnie całego, gdym czuł, że ta droga, maleńka istota śpi spokojnie i z całym zaufaniem na mojej piersi. Jakieś drżenie przejmowało mnie całego; jakieś nieziemskie, nowe, a nie znane głosy szczęścia rodziły mi się w duszy i poczęły śpiewać i grać jak kapela. Ach! jakże kochałem Hanię! jak ją kochałem miłością brata i opiekuna jeszcze, ale bez granic i miary.