lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


Ostatniej nocy po spoczynku, gdy już nazajutrz mieliśmy się do podróży, poczty i konie już w nocy były gotowe przed domem, warta miejska, żołnierze i my spaliśmy dobrze, ogień regularnie palił się noc całą, gdzieśmy tylko nocowali. Tej samej nocy oficer wstawszy cichaczem zgasił ogień; gdy już dzień nastał już poczty były zaprzężone, wstaje, porywa się nasz oficer, wpada niby w konwulsje, zżyma się, szuka po łóżku i powiada, że pugilares mu został ukradziony, w którym były nas wszystkich pieniądze, jakie tylko kto miał, ponieważ niewolnikowi nie wolni ich mieć: pieniędzy skarbowych też miał bardzo wiele, to jest na pocztę do Irkucka na dwadzieścia dwa koni, gażę na całą komendę na sześć miesięcy i na powrót dla siebie z Irkucka do Smoleńska, który sam ukradł, wyszedł w nocy i podłożył pod kamień blisko przewozu, którędy mieli przejeżdżać, o czym później się dowiedziałem.

Sprowadza niższy sąd do naszej kwatery, każe siebie rewidować, nas wszystkich i rzeczy nasze. Sąd niższy nic nie znalazł, tylko księdzu przeorowi jeden z tych ichmościów ukradł zegarek. Posłali natychmiast oficera-kuriera do Irkucka z doniesieniem o przypadku, że wiezie bardzo ważnych i sekretnych aresztantów i nocujących w kolonii, która osadzona samymi złodziejami i rozbójnikami, przy ichże straży okradziony został i nie ma za czym dalej wieźć aresztantów; do tego jeszcze zebrał zaświadczeń od mieszkających tam niektórych małych kupców, że kilka im takich przypadków w tej kolonii z innymi zdarzyło się. Kurier powrócił z pieniędzmi na pocztę z zaleceniem prędszej jazdy.