Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
Noc ciemna nie dała rozpoznać sytuacji miejsca, oczekiwaliśmy dnia i posłany był powtórny kurier z rozkazem do Ponińskiego.
Nieprzyjaciel w wilie akcji dostał naszych jeńców oficerów, i dowiedział się o zamiarach, że kiedy nadejdzie sukurs z Ponińskim, będzie nieprzyjaciel atakowany. Użył więc ostatniego ażardu, nie dał czekać, ażebyśmy się wzmocnili sukursem; uprzedził nasze zamiary, i tej samej nocy starał się od Jenerała Ponińskiego poprzecinać pasy dla korespondencji, chociaż dla tego Poninski dwa rozkazy odebrał, pierwszy aby nazajutrz przybywał i łączył się; powtórnie, aby najspieszniej maszerował. Jenerał Poniński nie szedł najbliższą droga porysowana po nas, lecz dla ogłodzonego kraju nadłożył dwie mile i nie przybył na sukurs. Tej samej nocy pod Jenerałem Denisowem zaczął się przeprawiać nieprzyjaciel w bok lewego skrzydła naszego, na ten punkt, gdzie sukurs miał przyjść. Byliśmy pewni, że dla trzęsawicy i błota niedostępnego, nieprzyjaciel tym miejscem przejść nie będzie mógł, lecz ślepa subordynacja i ażard czegóż dokazać nie potrafi. Mościli Moskale faszyny, różne drzewa, nawet tłumoki swoje i trzy armaty utopili. Przed świtem zaczął się z dwóch stron tak: najprzód od lewego skrzydła Denisow, który się w nocy przeprawił w cztery tysiące i natarł, lecz odparty usunął się ku lewemu skrzydłu i zbliżył się ku całej forsie przeciw Naczelnikowi Kościuszce i oba prawie wojska stały w kroku na ogień karabinowy z kartaczowym i sześć godzin nieustanny ogień trwał z obu stron. Trzy razy odpychaliśmy bagnetami nieprzyjacielskie ściany, lecz dwa razy przewyższająca siła w ludziach i armatach przyniosła dla nas skutek nieszczęśliwy bo wszystko legło ofiara na placu.