lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

-Niech kto co chce mówi, ten Maszko jest jednakże gentlemanem. Jakże to będzie?
-Szczerze ci dziękuję. Jestem gentlemanem i dlatego właśnie rozumiem położenie gentlemana, który ma więcej długów niż włosów na głowie. Złotopole sprzedasz Niemcom, a zostawisz sobie dwór, ogród i parę mórg lasu na park. To wszystko będzie się oczywiście zwało: Złotopole.
-Maszko!
-Kochany Jasiu! Tak jest i za granicą, prawdziwy szlachcic trudni się polowaniem, ale nie rolą. Złotopole będzie niby twoim pied à terre.
-Wiesz, Misiu! - zawołał Złotopolski - Maszko jest równy nam pod każdym względem, a jednak, o Misiu! Misiu! między nami a Maszką jest jedna wielka różnica.
-Jaka?
-Że Maszko ma głowę, a my jej nie mamy.
Rossowski odrzekł obojętnie:
-Kto wie, czy Pan Bóg nie dlatego dał Maszce głowę, żeby nas nie utrudzać zbytnim ciężarem.
-Jak to tobie musi być lekko, drogi Misiu?
-I tobie, kochany Jasiu.
-Ależ, przyjaciele! - zawołał Maszko - nie macie sobie nic do wyrzucenia. Jasiu, pod jednym warunkiem zajmę się twymi interesami.
-A warunek ten?
-Dasz nam u siebie, w Złotopolu, obiadek przyjacielski; zaprosisz mnie, Misia, Antosia i kogo chcesz więcej z naszego grona.