Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
-Ciężkie! - potwierdził Złotopolski.
-Z Bujnickimi nie możemy skończyć?
-Choćby dziś. Matka jest za mną, a panna pewno nie ma nic przeciw.
-Zatem kończ.
-Mój drogi, upewniam cię, że mój przyszły papa ma jeszcze więcej długów ode mnie.
-Dlaczegóż się więc starasz o pannę?
-Bo ją kocham.
Jaś Złotopolski powiedział to takim tonem, że choć mu było nie do śmiechu, i sam się roześmiał, i rozśmieszył Rossowskiego.
-Doskonały jest ten Jaś! Mów no bez żartów.
-O czym?
-O Fanny Bujnickiej.
-Dobrze. Otóż żenię się z Fanny dla tych samych powodów, dla których nie żenię się z Berlińską.
-Berlińska ma tylko jedną zaletę.
-Jaką?
-Sto tysięcy rubli.
-Przepraszam cię, dla mnie ma osiemkroć.
-A to jakim sposobem?
-Chyba nie wiesz, co powiedział papa Berliński, że jeżeli córce trafi się nieszlachcic, to dostanie sto tysięcy rubli - a jeżeli szlachcic, zwłaszcza taki jak ja lub ty, to osiemkroć. Ale Berliński ma jeszcze jedną zaletę, o której może nie wiesz.
-Nie wiem.
-Ano, dziadka chasydę, który do dziś dnia wyprawia pobożne tańce z dziesięciorgiem przykazań na głowie.