lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

ROZDZIAŁ II


Panna Fanny Bujnicka, perła okolicy, "fleur de Cuyavie", siedziała w salonie z matką i jednym gościem, niejakim panem Maciejem Iwaszkiewiczem, inżynierem. Rozmowa biegała koło niezwykłej i niespodzianek wieści, że Złotopolski ma podobno wyjechać do siebie na wieś.
Iwaszkiewicz spoglądał na pannę Fanny, a czasem i ona spoglądała na niego; gdyby kto chciał ściślej brać rzeczy, to może i częściej, niż dobry ton pozwala pannie spoglądać na człowieka, który niżej stoi od niej na drabinie socjalnej.
Bo pan Iwaszkiewicz niżej stał. On był synem profesora, a ona córką obywatela ziemskiego. Któż by chciał porównywać? Ale znali się od dawna. Państwo Bujniccy, chociaż, a raczej dlatego, że mieli majątek ziemski, mieszkali w Warszawie, ojciec Iwaszkiewicza jako profesor także w Warszawie i w jednym z Bujnickimi domu, zatem panna i młodzieniec znali się od małego i ongi, nieraz bywało, bawili się w jednym ogródku.
Bo pani Bujnicka, chociaż młody Iwaszkiewicz nazywał się Maciuś i choć był tylko synem profesora, pozwalała się Fani z nim bawić.