lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


- Tacyśmy dobrzy jako i wy. Szeptano między sobą naradzając się.

- Myszka wybrać - rzekł jeden z ich drużyny - Myszka z krwawą szyją. Przecie już dowód dał, że wodzić umie, a nam witezia trzeba i wodza...

- Hej! hej! - przerwał drugi - czemu nie jednego z Kaniów? Ci też oszczepem dobrze władną, a nam też i możnego trzeba, abyśmy nań składać się i zsypywać nie potrzebowali...

- To i Wiszów ród zamożny - mówił trzeci - a Wisz stary pierwszy życiem za wiec zwołany opłacił.

Wszczynała się już wrzawa, zgody nie było, zaczęli wołać za sobą Leszkowie, podstawując swoich jednego.

- Leszków mieliśmy już dosyć! - krzyczeć zaczęto - nie chcemy ich! Mścić się będą! Precz z nimi!...

Od słowa do słowa, rody się z sobą w kole ujadać zaczęty; wystąpiły nienawiści odwieczne, zemsty pozapominane, urazy stare. Powstało zamieszanie, a niektórzy już i pięści nastawiali.

Aż gdy do tego przyszło, Ścibor wołać zaczął o upamiętanie, że to wiec jest i że tu nie pięść, ale poczciwe słowo stanowi.

Ochłonęli zwaśnieni, oczyma się już tylko wyzywając i mrucząc.