lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


Mówił tak długo i gorąco gość obcy, a choć zrazu starszyzna się burzyła i szemrała, miał taki dar trafiania do duszy, iż się ludzie z wolna uśmierzali, uspokajali, łagodnieli i z lica im już widać było, że się skłaniali do przejednania.

I rzekł Bolko Czarny pierwszy:

- Niechaj więc stanie zgoda i mir między nami, ale jakąż nam dacie załogę i pewność, że dochowacie miru, gdy my go wam przyrzeczemy? Dziadowie lub stryjowie niemieccy Pepełków zmówią się jutro na nas, gdy lud rozpuścim, i wojnę nam wniosą...

- Siedzimy i my, a siedzieć będziemy rozbrojeni wśród was - odezwał się Bumir - głowy nasze każdego czasu są załogiem.

- Któż zaręczy - dodał Myszko - że miasto braterstwa, którego żądacie dziś, jutro nie zapragniecie panowania?

- Uczynimy uroczystą przysięgę na "kamień w wodę" - odparł Bumir. - Cóż więcej dać możemy nad słowo, głowy i przysięgę?

Szły narady i powtarzały się głosy rożne, a Piastun słuchał w milczeniu i goście obcy także, dopóki się nie przebrało słów i przypomnień gorzkich.

Natenczas wstał z kmiecia kneź i rzekł: