lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


- Dopiero na wiec - ciągnęła dalej stara niezmieszana - czemu nie? Słyszałam ja, że tam ładu nie ma... Kto wie? Przyszedłby może ze mną, bo ja różne rzeczy w worku noszę i wiele wiem... Powiedziałabym gromadzie baśń...

- Jaką? - zapytali ciekawi.

- E! to stara babska klechda... - szepnęła Jaruha. - Raz, mówią, trafiło się tak, że w mrowisku nie stało króla... Mrówczy pan z dębu spadłszy zabił się, a potomstwa po sobie nie zostawił... Tymczasem łakome ptastwo nadciągało, aby złupić mrowisko... Zebrała się starszyzna i radzi... Jedni chcą komara wybierać, drudzy muchę, inni pająka, byle nie mrówkę, bo one wszystkie czarne, a wszystkie sobie równe... Tak dobra jedna, jak i druga. Wybierali, wybierali i wybrać nie mogli, a ptastwo jaja dzióbało tymczasem i wyjadało do szczętu... wszystkich równo... Aby ono to i tu tak nie było, miłościwi panowie. Ale starej babie co do tego?...

Rozśmieli się słuchający, a Jaruha pokłoniwszy się poszła do Rzepicy piwa się napić.

Więc przybyli mocno nalegali na Piastuna, aby z nimi nazajutrz na wiec jechał. - A po co mnożyć głowy, kiedy i tak nie ma zgody?... - odparł stary. - Radźcie beze mnie, jam się nie zdał...