lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


- Ej ty! parobku... parobku!... Tobie się też jej chciało! Gospodarskiej córy. Zerkałeś i ty na nią, ja wszystko wiem... Pyszna była, mądra była, w wianku sobie chodzić chciała... Ano... wianek z wodą płynie... z wodą. Porwali ją... porwali młodą... do komory, do komory wiodą... Cha! Cha! Otóż tobie królowanie dziewicze!...

W ręce plaskać zaczęła, a Sambor załamał swoje... - A bracia! A czeladź! a nasi!...

- Pobili, potłukli, porwali, ponieśli... Albo to na Kupałę nowina! albo to co złego?... Co się młodość ma marnować? Doman, kmieć bogaty... Kobiet ma kilka, a żony żadnej. Ona tam będzie królowała. Oj, Kupała! Kupała! - zaczęła Jaruha śpiewając, zataczając się i w ręce chude poklaskując.

Stał Sambor jak zabity. Baba, w oczy mu patrząc, śmiała się.

- Dobrze tak! harda była! Ja to wiem, ja to wiem, czego się chciało... u ognia w chramie, stać, by się jej ludzie do kolan kłaniali, a ona im wróżyła... E! e! a do garnków, do kądzieli! Pomiatała swatami, żaden godzien jej nie był... Jam jej wczoraj mówiła: "Nie idź na Kupałę..." Przyszedł księżyc, panicz gładki, nie pomoże krzyk i płacze, na konika z dziewką skacze... Na koń wsadził, na dwór biały uprowadził... Ot, co może Kupała...