lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

-Cóże mu ta łeb urwę?
-Łba mu nie urwiecie, ale teraz spisy wojskowe. Ot, zapisać by go w listę, niechby pociągnął los, i basta.
-Toćże on żeniaty i chłopaka ma już rocznego.
-A kto by tam wiedział. On by na skargę nie poszedł, a poszedłby, to by go i nie chcieli słuchać. W czasie branki nikt nie ma czasu.
-Oj, panie pisarzu! panie pisarzu! musi panu nie o pijaństwo chodzi, ino o Rzepową, a to tylo obraza boska.
-A wam co do tego? Wy patrzcie, ot, że i wasz syn ma dziewiętnaście lat i że takoż musi losować.
-Wiem ci ja o tym, ale ja jego nie dam. Jak nie będzie można inaczej, to i wykupię.
-O! kiedyście taki bogacz...
-Ma tam Pan Bóg u mnie trochę koprowiny, niewiela tego jest, ale może i wstrzyma.
-Ośmset rubli koprowiną będziecie płacić?
-A kiej powiadam, że zapłacę, to choć i koprowiną zapłacę, a potem byle Pan Bóg pozwolił zostać wójtem, to przy jego najwyższej pomocy może mi się to ta w jakie dwa roki powrócić.
-Powróci się albo i nie powróci. Ja też potrzebuję i wszystkiego wam nie oddam. Człowiek z edukacją zawsze ma większe wydatki niż drugi prosty; a jakbyśmy Rzepę zapisali na miejsce waszego syna, to i dla was byłaby oszczędność... ośmset rubli na drodze nie znaleźć.