Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
-O wa! to się jeszcze świat nie skończy.
-Świat się nie skończy, ale wy będziecie kwacza w maźnicy maczać i kwaczem w księgach pisać. Będzie wam ciepło, aż przez aksamit olszowy drąg poczujecie.
Wójt począł się drapać w głowę.
-Kiej bo pan to zara na zadnie nogi.
-A to nie rozpuszczajcie gęby...
-Juści, bo juści.
I znowu nastała cisza, tylko pióro wójtowskie z wolna skrzypiało po papierze.
Na koniec wójt wyprostował się, obtarł pióro o sukmanę i rzekł:
-Ano! z pomocą Bożą skończyłem.
-Przeczytajcież, coście nagwazdali.
-Co miałem ta gwazdać. Wypisałem akuratnie wszyćko, co potrzeba.
-Przeczytajcie, mówię.
Wójt wziął papier w obie ręce i zaczął czytać:
"Do wójta gminy Wrzeciądza. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen. Naczelnik kozeł, żeby spisy wojskowe były dycht po Matce Bozkiej, a tu u waju mentryki w parafii u dobrodzieja i też nasze chłopaki chodzą do waju na bandosę, rozumita, żeby były wypisane i bandośniki też przysłać przed Matką Bozką, jak skończone ośmnaście lat, bo jak tego nie uczynita, to dostanieta po łbie, czego sobie i wam życzę. Amen."