Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
zębami pod ryjowatą, mięsistą wargą. Mijają godziny pełne żaru i nudy, podczas
których Tłuja gaworzy półgłosem, drzemie, zrzędzi z cicha i chrząka. Muchy
obsiadają nieruchomą gęstym rojem. Ale z nagła ta cała kupa brudnych gałganów,
szmat i strzępów zaczyna poruszać się, jakby ożywiona chrobotem lęgnących się w
niej szczurów. Muchy budzą się spłoszone i podnoszą wielkim, huczącym rojem,
pełnym wściekłego bzykania, błysków i migotań. I podczas gdy gałgany zsypują się
na ziemię i rozbiegają po śmietnisku jak spłoszone szczury, wygrzebuje się z
nich, odwija z wolna jądro, wyłuszcza się rdzeń śmietniska: na wpół naga i
ciemna kretynka dĽwiga się powoli i staje, podobna do bożka pogańskiego, na
krótkich dziecinnych nóżkach, a z napęczniałej napływem złości szyi, z
poczerwieniałej, ciemniejącej od gniewu twarzy, na której jak malowidła
barbarzyńskie wykwitają arabeski nabrzmiałych żył, wyrywa się wrzask zwierzęcy,
wrzask chrapliwy, dobyty ze wszystkich bronchij i piszczałek tej półzwierzęcej-
półboskiej piersi. Bodiaki, spalone słońcem, krzyczą, łopuchy puchną i pysznią