lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

SKLEPY CYNAMONOWE



W okresie najkrótszych. sennych dni zimowych, ujętych z obu stron, od poranku

i od wieczora, w futrzane krawędzie zmierzchów, gdy miasto rozgałęziało się

coraz głębiej w labirynty zimowych nocy, z trudem przywoływane przez krótki świt

do opamiętania, do powrotu - ojciec mój był już zatracony, zaprzedany,

zaprzysiężony tamtej sferze.

Twarz jego i głowa zarastały wówczas bujnie i dziko siwym włosem, sterczącym

nieregularnie wiechciami, szczecinami, długimi pędzlami, strzelającymi z

brodawek, z brwi, z dziurek od nosa co nadawało jego fizjonomii wygląd starego,

nastroszonego lisa.

Węch jego i słuch zaostrzał się niepomiernie i znać było po grze jego

milczącej i napiętej twarzy, że za pośrednictwem tych zmysłów pozostaje on w


ciągłym kontakcie z niewidzialnym światem ciemnych zakamarków, dziur mysich,

zmurszałych przestrzeni pustych pod podłogą i kanałów kominowych.

Wszystkie chroboty, trzaski nocne, tajne, skrzypiące życie podłogi miały w

nim nieomylnego i czujnego dostrzegacza, szpiega i współspiskowca. Absorbowało

go to w tym stopniu, że pogrążał się zupełnie w tej niedostępnej dla nas sferze,