lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


najgorszą tandetę sierpniową. Ale po drugiej stronie parkanu, za tym

matecznikiem lata, w którym rozrosła się głupota zidiociałych chwastów, było

śmietnisko zarosłe dziko bodiakiem. Nikt nie wiedział, że tam właśnie odprawiał

sierpień tego lata swoją wielką pogańską orgię. Na tym śmietnisku, oparte o

parkan i zarośnięte dzikim bzem, stało łóżko skretyniałej dziewczyny Tłui. Tak

nazywaliśmy ją wszyscy. Na kupie śmieci i odpadków, starych garnków, pantofli,

rumowiska i gruzu stało zielono pomalowane łóżko, podparte zamiast brakującej

nogi dwiema starymi cegłami.

Powietrze nad tym rumowiskiem, zdziczałe od żaru, cięte błyskawicami

lśniących much końskich, rozwścieczonych słońcem, trzeszczało jak od nie

widzianych grzechotek, podniecając do szału.

Tłuja siedzi przykucnięta wśród żółtej pościeli i szmat. Wielka jej głowa

jeży się wiechciem czarnych włosów.

Twarz jej jest kurczliwa jak miech harmonii. Co chwila grymas płaczu składa tę

harmonię w tysiąc poprzecznych fałd, a zdziwienie rozciąga ją z powrotem,

wygładza fałdy, odsłania szparki drobnych oczu i wilgotne dziąsła z żółtymi