lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

PAN


W kącie między tylnymi ścianami szop i przybudówek był zaułek podwórza,

najdalsza, ostatnia odnoga, zamknięta między komorę, wychodek i tylną ścianę

kurnika - głucha zatoka, poza którą nie było już wyjścia.

Był to najdalszy przylądek, Gibraltar tego podwórza, bijący rozpaczliwie

głową w ślepy parkan z poziomych desek, zamykającą i ostateczną ścianę tego

świata.

Spod jego omszonych dyli wyciekała strużka czarnej, śmierdzącej wody, żyła

gnijącego, tłustego błota, nigdy nie wysychająca jedyna droga, która poprzez

granice parkanu wyprowadzała w świat. Ale rozpacz smrodliwego zaułka tak długo

biła głową w tę zaporę, aż rozluĽniła jedną z poziomych, potężnych desek. My,

chłopcy, dokonaliśmy reszty i wyważyli, wysunęli ciężką omszałą deskę z osady.

Tak zrobiliśmy wyłom, otworzyliśmy okno na słońce. Stanąwszy nogą na desce,

rzuconej jak most przez kałużę, mógł więzień podwórza w poziomej pozycji

przecisnąć się przez szparę, która wypuszczała go w nowy, przewiewny i rozległy

świat. Był tam wielki, zdziczały, stary ogród. Wysokie grusze, rozłożyste