lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

Sierpień 2


Splątany gąszcz traw, chwastów, zielska i bodiaków buzuje w ogniu popołudnia.

Huczy rojowiskiem much popołudniowa drzemka ogrodu. Złote ściemisko krzyczy w

słońcu, jak ruda szarańcza; w rzęsistym deszczu ognia wrzeszczą świerszcze;

strąki nasion eksplodują cicho, jak koniki polne.

A ku parkanowi kożuch traw podnosi się wypukłym garbem-pagórem, jak gdyby

ogród obrócił się we śnie na drugą stronę i grube jego, chłopskie bary oddychają

ciszą ziemi. Na tych barach ogrodu niechlujna, babska bujność sierpnia

wyolbrzymiała w głuche zapadliska ogromnych łopuchów, rozpanoszyła się płatami

włochatych blach listnych, wybujałymi ozorami mięsistej zieleni. Tam te

wyłupiaste pałuby łopuchów wybałuszyły się jak babska szeroko rozsiadłe, na wpół

pożarte przez własne oszalałe spódnice. Tam te wyłupiaste pałuby łopuchów

wybałuszyły się jak babska szeroko rozsiadłe, na wpół pożarte przez

własne oszalałe spódnice. Tam sprzedawał ogród za darmo najtańsze krupy dzikiego

bzu, śmierdzącą mydłem, grubą kaszę babek, dziką okowitę mięty i wszelką