lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

NAWIEDZENIE 2

Mój ojciec powoli zanikał, wiądł w oczach.

Przykucnięty pod wielkimi poduszkami, dziko nastroszony kępami siwych włosów,

rozmawiał z sobą półgłosem, pogrążony cały w jakieś zawiłe wewnętrzne afery.

Zdawać się mogło, że osobowość jego rozpadła się na wiele pokłóconych i

rozbieżnych jaĽni, gdyż kłócił się ze sobą głośno, pertraktował usilnie i

namiętnie, przekonywał i prosił, to znowu zdawał się przewodniczyć zgromadzeniu

wielu interesantów, których usiłował z całym nakładem żarliwości i swady

pogodzić. Ale za każdym razem te hałaśliwe zebrania, pełne gorących

temperamentów, rozpryskiwały się przy końcu, wśród klątw, złorzeczeń i obelg.

Potem przyszedł okres jakiegoś uciszenia, ukojenia wewnętrznego, błogiej

pogody ducha.

Znowu wielkie folianty rozłożone były na łóżku, na stole, na podłodze i jakiś

benedyktyński spokój pracy zalegał w świetle lampy nad białą pościelą łóżka, nad

pochyloną siwą głową mego ojca.

Ale gdy matka póĽnym wieczorem wracała ze sklepu, ojciec ożywiał się,

przywoływał ją do siebie i z dumą pokazywał jej świetne, kolorowe odbijanki,