lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


kwadraty blasku śniące żarliwy swój sen na podłodze; melodia katarynki, dobyta z

najgłębszej złotej żyły dnia; dwa, trzy takty refrenu, granego gdzieś na

fortepianie, wciąż na nowo, mdlejące w słońcu na białych trotuarach, zagubione w

ogniu dnia głębokiego. Po sprzątaniu Adela zapuszczała cień na pokoje, zasuwając

płócienne story. Wtedy barwy schodziły o oktawę głębiej, pokój napełniał się

cieniem, jakby pogrążony w światło głębi morskiej, jeszcze mętniej odbity

w zielonych zwierciadłach, a cały upał dnia oddychał na storach, lekko

falujących od marzeń południowej godziny.

W sobotnie popołudnia wychodziłem z matką na spacer. Z półmroku sieni

wstępowało się od razu w słoneczną kąpiel dnia. Przechodnie, brodząc w złocie,

mieli oczy zmrużone od żaru, jakby zalepione miodem, a podciągnięta górna warga

odsłaniała im dziąsła i zęby. I wszyscy brodzący w tym dniu złocistym mieli ów

grymas skwaru, jak gdyby słońce nałożyło swym wyznawcom jedną i tę samą maskę -

złotą maskę bractwa słonecznego; i wszyscy, którzy szli dziś ulicami, spotykali