lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


macierzyńskiej, tego szału rodzenia, który wyczerpywał się w płodach nieudanych,

w efemerycznej generacji fantomów bez krwi i twarzy.

Weszła Łucja, średnia, z głową nazbyt rozkwitłą i dojrzałą na dziecięcym i

pulchnym ciele o mięsie białym i delikatnym. Podała mi rączkę lalkowatą, jakby

dopiero pączkującą, i zakwitła od razu całą twarzą, jak piwonia przelewająca się

pełnią różową. Nieszczęśliwa z powodu swych rumieńców, które bezwstydnie mówiły

o sekretach menstruacji, przymykała oczy i płoniła się jeszcze bardziej pod

dotknięciem najobojętniejszego pytania, gdyż każde zawierało tajną aluzję do jej

nadwrażliwego panieństwa.

Emil, najstarszy z kuzynów, z jasnoblond wąsem, z twarzą, z której życie

zmyło jakby wszelki wyraz, spacerował tam i z powrotem po pokoju, z rękami w

kieszeniach fałdzistych spodni.

Jego strój elegancki i drogocenny nosił piętno egzotycznych krajów, z których

powrócił. Jego twarz, zwiędła i zmętniała, zdawała się z dnia na dzień zapominać

o sobie, stawać się białą pustą ścianą z bladą siecią żyłek, w których jak linie