Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
ruchliwa i pełna zabiegliwości, z koronką czarnego szala na głowie, zaczęła
krzątać się po kuchni, pomagając Adeli. Adela oskubała koguta. Ciotka Perazja
zapaliła pod okapem komina garść papierów i szerokie płaty płomienia wzlatywały
z nich w czarną czeluść. Adela, trzymając koguta za szyję, uniosła go nad
płomień, ażeby opalić na nim resztę pierza. Kogut zatrzepotał nagle w ogniu
skrzydłami, zapiał i spłonął. Wtedy ciotka Perazja zaczęła się kłócić, kląć i
złorzeczyć. Trzęsąc się ze złości, wygrażała rękami Adeli i matce. Nie
rozumiałem, o co jej chodzi, a ona zacietrzewiała się coraz bardziej w gniewie i
stała się jednym pękiem gestykulacji i złorzeczeń. Zdawało się, że w paroksyzmie
złości rozgestykuluje się na części, że rozpadnie się, podzieli, rozbiegnie w
sto pająków, rozgałęzi się po podłodze czarnym, migotliwym pękiem oszalałych
karakonich biegów. Zamiast tego zaczęła raptownie maleć, kurczyć się, wciąż
roztrzęsiona i rozsypująca się przekleństwami. Z nagła podreptała, zgarbiona i
mała, w kąt kuchni, gdzie leżały drwa na opał i, klnąc i kaszląc, zaczęła