Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
wtedy tej siły odpornej, która zdrowych ludzi broni od fascynacji wstrętu.
Zamiast odgraniczyć się od straszliwej siły atrakcyjnej tej fascynacji, ojciec
mój, wydany na lup szału, wplątywał się w nią coraz bardziej. Smutne skutki nie
dały długo na siebie czekać. Wnet pojawiły się pierwsze podejrzane znaki, które
napełniły nas przerażeniem i smutkiem. Zachowanie ojca zmieniło się. Szał jego,
euforia jego podniecenia przygasła. W ruchach i mimice jęły się zdradzać znaki
złego sumienia. Zaczął nas unikać, krył się dzień cały po kątach, w szafach, pod
pierzyną. Widziałem go nieraz, jak w zamyśleniu oglądał własne ręce, badał
konsystencję skóry, paznokci, na których występować zaczęły czarne plamy, jak
łuski karakona.
W dzień opierał się jeszcze ostatkami sił, walczył, ale w nocy fascynacja
uderzała nań potężnymi atakami. Widziałem go póĽną nocą, w świetle świecy
stojącej na podłodze. Mój ojciec leżał na ziemi nagi, popstrzony czarnymi
plamami totemu, pokreślony liniami żeber, fantastycznym rysunkiem
przeświecającej na zewnątrz anatomii, leżał na czworakach, opętany fascynacją