lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

Na marne
Henryk Sienkiewicz
ROZDZIAŁ I

-Otóż i Kijów!...

ROZDZIAŁ II

Szwarc długo się namyślał nad wyborem wydziału....

ROZDZIAŁ III

Upłynął miesiąc. Wieczór był jesienny, pogodny

ROZDZIAŁ IV

Nadchodziła jesień. Zimno było po mieszkaniach biedniejszych studentów. Jaki taki, owinąwszy się kołdrą i włożywszy czapkę na głowę, rozgrzewał się książką. Mieszkania studentów, którzy mieli za co palić w piecu, roiły się mnóstwem kolegów. Do klubu nie schodzono się więcej. Były z początku usiłowania, żeby obrać i sformować jakiś inny, ale spełzło to na niczym, bo z jednej strony Gustaw, z drugiej - Szwarc, który miał już znaczny wpływ na studentów, opierali się temu zgodnie. Szczególniej Szwarc, który uważał, że kluby dużo zabierają czasu, a mało pożytku przynoszą, chciał zaprowadzić reformę w tym względzie i udało mu się to na koniec. Mimo wszelkich głosów przeciwnych bronił tej myśli w uniwersytecie, a szczególniej w mieszkaniu Wasilkiewicza, gdzie schodzono się ochotniej niż gdzie indziej. Wasilkiewicz mieszkał u Karwowskiego, a raczej ten ostatni u Wasilkiewicza, bo jakkolwiek Karwowski majętny bardzo (był to ów blady młodzieniec, który grywał kolegom w klubie) opłacał daleko znaczniejszą część mieszkania, duszą jednak i osią owego kawalerskiego gospodarstwa był nasz Żmujdzin...

ROZDZIAŁ V

Nic nie mogło być drażliwszego nad stosunek Szwarca do Gustawa....

ROZDZIAŁ VI

Tymczasem Augustynowicz zakwaterował się na dobre u Szwarca. Co za różnica jego dawniejszego życia z teraźniejszym...

ROZDZIAŁ VII

Szwarc wedle przyrzeczenia danego Gustawowi był u Heleny i za drugą już u nie bytnością wyszedł rozkochany...

ROZDZIAŁ VIII

Ale upłynęło parę miesięcy, skończyła się zima, przeszła wiosna, nastało lato, a owe stosunki nie zmieniły się...

ROZDZIAŁ IX

Na drugi dzień jednak Szwarc, wyspawszy się doskonale, był już zupełnie spokojny, śmiał się nawet z dnia poprzedzającego i z własnych obaw i niepokojów....

ROZDZIAŁ X

Wracając do domu Szwarc spotkał w bramie starego hrabiego z córką schodzących ze schodów. Panna rzuciła nań ciekawym okiem, a uszedłszy parę kroków obejrzała się raz jeszcze z uśmiechem. Szwarc zauważył, że była bardzo ładna, i z prawdziwym zadowoleniem usłyszał, jak mówiła ojcu: "To młody doktór, papo, który mieszka pod nami....

ROZDZIAŁ XI

Hrabia istotnie umarł i pogrzebion wedle obrządku chrześcijańskiego. Po jego śmierci Szwarc złożył wizytę starej damie. Chodziło o zapewnienie opieki dla hrabianki, gdyż z familii nikt się rzeczywiście nie zgłosił, hrabia zostawił bardzo mierne środki utrzymania, a choćby i zostawił, panna była za młoda, by mogła na własną rękę dom prowadzić....

ROZDZIAŁ XII

Smutno istotnie przepłynęła przeszłość hrabianki. Za życia ojca całe dni przesiadywała w samotnym pokoju, prawie ubogim...

ROZDZIAŁ XIII

Heleny nie było w domu. Szwarc kilka godzin czekał na nią, chodząc niespokojnie po jej pokoju. Postanowił za jaką bądź cenę wyjść z fałszywego stanowiska, w jakie wtrąciła go równoczesna opieka nad wdową i hrabianką...

ROZDZIAŁ XIV

W kilka dni później Augustynowicz, siedząc w mieszkaniu Szwarca, pracował wiele na intencję zbliżających się egzaminów...

ROZDZIAŁ XV

Upłynęło parę tygodni. Stosunki znanych nam osób nie uległy zmianie

ROZDZIAŁ XVI

Helena zaledwie sama wierzyła swemu szczęściu. Gotowała się do ślubu. Chmurna jej przeszłość znikła, noc życia była skończona, świtał ranek....

ROZDZIAŁ XVII

Malinka nieraz próbowała dowiedzieć się od Augustynowicza o istotnych powodach nieobecności Szwarca.

ROZDZIAŁ XVIII

Płynęły jednak dni, a Szwarc nie wracał do Luli. Malinka za to powiedziała Augustynowiczowi:

ROZDZIAŁ XIX

Mówiliśmy, że Augustynowicz bał się wyznać Szwarcowi, co zaszło u pani Wizbergowej. Lula zawiodła jego oczekiwania: mimo arystokracji...

ROZDZIAŁ XX

Dwie panienki siedziały milczące w pokoiku Luli. Bolesne to było milczenie. Jeśli bywają ciężkie chwile w życiu...

ROZDZIAŁ XXI

Prosto od Wizbergowej Augustynowicz udał się do szpitala, gdzie został przez całą noc. Szwarc miał się źle i bardzo źle...

ROZDZIAŁ XXII

"Dziwnie się wszystko plecie, na tym tu biednym świecie" - powiedział stary poeta. To pewna, że nieraz życie tak się poplącze...