Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
-I nie masz już nadziei na przyszłość?
Augustynowicz zamyślił się trochę i odpowiedział:
-Nie. Nie szanuję już kobiet. Ile dawniej wierzyłem w nie, ilem je czcił i kochał, jako największą nagrodę pracy i mozołów, tyle dziś... lubię je... rozumiesz? To wyłącza miłość.
-Ale i szczęście.
-Ani słowa: przeto dziś gwiżdżę, kiedy mi się chce płakać, i dlatego zazdroszczę ci.
Szwarc spojrzał bystro na Augustynowicza.
-Czego?
-Twego stosunku z Heleną. Nie marszcz się i nie dziw, że ja te rzeczy znam tak dobrze... Ho, ho! mamy my trochę doświadczenia! Zresztą, powiem ci, ja sam chciałem się zakochać w Potkańskiej... Ja wolę takie kobiety niż inne... Choć z drugiej strony... E, kiedy nie wiem, czy się nie będziesz gniewał?
-Mów.
-Bałem się zakochać w Potkańskiej. Ani słowa: nieszczęśliwa kobieta, ale na brodę proroka, cóż mnie to obchodzi? Wiem tylko, że testamentem przechodzi z rąk o rąk, że kto tylko zbliży się do niej, zaraz otrzymuje wiekuistą szczęśliwość... brr! na honor, nie chciałbym być testatorem takiego stypendium, choćby dla przyjaciela.