lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

Jakoż, ukończywszy za chwilę przygotowania wojenne, zabierał się do zadania tym straszliwszego ciosu, gdy nagle cofnął się pod kołdrę.
Szwarc otworzył oczy.
-Ciekawym, co to będzie? - mruknął Augustynowicz, udając, że śpi jak zabity.
Tymczasem zdziwienie jego rosło nie na żarty. Szwarc spojrzał nań podejrzliwie, po czym jak złoczyńca obejrzał się wkoło, wreszcie odsunąwszy szufladę stolika począł w niej szukać jakiegoś przedmiotu.
-Hej, czy tylko nie zechce w łeb sobie strzelić lub się otruć? - pomyślał cokolwiek przestraszony Augustynowicz.
Ale Szwarc nie myślał ani się zabijać, ani truć. Przedmiot, który wydobył, była to po prostu rękawiczka. Jedna mała, wyżółkła i pokurczona rękawiczka, mizerna pamiątka, historyczny podarek, przy którym się mówi: "Adio, adio! caro mio! Pamiętaj!" A jednak Szwarc, jak ongi Emrod, poszedłby po nią "między tygrysa i między dwa lamparty" - tylko kwestia, czyby potem odszedł i więcej nie wrócił. Na punktach głupoty schodzą się częściej wieki niż w rozsądku.
Szwarc podniósł tę rękawiczkę do ust.