Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
Wilk, jak widzimy, wpływał na morze pełne pokus; miał się spotkać z tą siła, wobec której najdzielniejszy męski opór nie zdał się na nic. Niebezpieczniejsza jeszcze ta siła dla takich, którzy uczucia nie wydają po groszu.
Przyznać bo i należy, że Wilk trafił na silną pokusę. Lucy nie uchodziła za piękną, ale było w niej coś idealnego; miała ciemne, wyraziste oczy, przepyszne loki i ten jakiś urok, który najsłuszniej można by nazwać ponętą niewieścią. Ostatniej zimy robiła w Warszawie furorę.
Niebezpieczny to był tedy stosunek. Pewnego razu Wilk, przyszedłszy do Chłodnów, zastał gości. Byli to dwaj bracia Hoszyńscy, którym powszechnie zarzucają, że nadto dmą z urodzenia i majątku - choć ojciec ich, jak mówią złe języki, był handlarzem wołów. Ale to dawne czasy. Oto jak Wilk opisywał tę wizytę.
"Poznałem dziś dwóch Hoszyńskich - Władysława i Jana. Władysława musisz znać - chodziliśmy razem do szkół. Z tym wszystkim nie poznał mnie. Zdaje mi się, że przysiada się do Lucy. Obaj zimni, eleganccy, modni, przy czym dość ograniczeni."