lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

-Przepraszam, że ja ci mówię takie rzeczy, ale wprowadziłem cię do p. X., do naszego sławnego W., do hr. M., słowem, w najlepsze nasze towarzystwa, do których chciawszy wejść, trzeba się naginać koniecznie.
-Ale o co mnie pytałeś?
-Czy masz punkt wyjścia, zasady? Wczoraj widziałem, jak rozmawiając z księciem C., skrzywiłeś się jak nieszczęście i wytrząsałeś palcem ucho. To lekceważenie! - to dowodzi, że albo wcale nie masz zasad, albo co gorzej, masz je przewrotne.
Zaczerwieniłem się strasznie i wolałem wyznać, że wcale nie mam zasad.
Ale, o czytelniku! nie zrażaj się. Przyjaciel mój dał mi zasady, których dziś trzymam się ściśle i których , jeżeli nie okażę w ciągu tego opowiadania, wina to raczej będzie nieudolności pióra niż dobrych chęci.

Po czym mogę przystąpić do samego opowiadania. Pisze się wiele powieści, w których bohaterami są jacyś ludzie lub nawet sfery, o których mówiąc każdy dobrze wychowany człowiek zawsze dodaje wyraz: "za pozwoleniem".
Ja sam słyszałem, jak senatorowa K., przedstawiając pani L. Znanego artystę W., rzekła: