Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
-Znam ten język.
-I mówisz pan nim?
-Tak.
-Ach! to taki niezbędny język teraz - wtrąciła panna Lucy.
-Dlaczego teraz? - spytał Wilk.
-Niezmiernie, niezmiernie modny. We wszystkich wyższych domach panienki uczą się po angielsku.
-Na jaki cel?
-Taka moda.
-Czyżby nie lepiej poznać niemiecki?
-Gdyby była moda...
-Fi donc! panie Wilk. Kto dobrze wychowany mówi po niemiecku? Sami Niemcy lepiej wychowani nie używają tego języka.
-A literatura niemiecka?
-Les romans allemands sont insupportables!
-Może. Ale nauka, ale poezja?
-Rzeczy poważne to nie dla nas kobiet, a poezja...
-Tylko w głowach przewraca - przerwał pan Chłodno. -Ja to powiadam: tylko w głowach przewraca. Ja sam w młodości miałem przewróconą głowę. Marszałek Onowrócki powiada raz do mnie...
w tej chwili weszła mamsel Gilbert. Była to młoda panna z twarzą poważną i sympatyczną. Wejście jej byłoby bez znaczenia, gdyby nie to, że od tej chwili rozmowa zawrzała po francusku, przy czym Wilk zyskał w oczach pań niezmiernie wiele.
-To zdumiewające! - mówiła po jego odejściu pani Chłodno. -Ten człowiek mówi wybornym akcentem!