Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
-Od trzech lat dopiero bawię na wsi.
-My bo tam mamy kuzynów... Hrabiego W. ... Pan go nie zna?
-Znam.
-Jak to go pan zna?
-Bywałem u niego na wtorkach.
-U hrabiego W.? Jest to jeden z najbogatszych naszych magnatów.
-Podobno.
-I bywał pan u niego na wtorkach?
-Razem z innymi.
-A c'est très bien, c'est très bien, że pan bywał u niego na wtorkach. Jakże jego migreny?
-Nie wiem.
-On bo pisuje do nas często. Skarżył się na migreny, ale w ostatnim liście donosił, że mu już lepiej.
-Bardzo się cieszę.
I w tej chwili wszedł pan Chłodno.
-Imaginez! - zawołała pani. -M. Wilk Garbowiecki connait notrè cousin, le comte W. ...a co więcej, bywał u niego na wtorkach.
Pan Chłodno uśmiechnął się pobłażliwie.
-Poczciwy, poczciwy ten nasz kuzyn hr. W.! Czyś pan nie uważał, jaki on podobny do lorda...
-Nie uważałem.
-Doskonały, doskonały! Powiadam mu kiedyś w resursie: Hrabio! wyglądasz jak Palmerston. "You are block-head, mój drogi. Ty jesteś kiep", powiada mi. Jak on to przednio wymawia: ...You are block-head!
Wilk uśmiechnął się.
-Pan rozumiesz po angielsku? - spytała skwapliwie pani Chłodno.