Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
Z powodu tej sprawy wszedł Wilk w bliższe stosunki z państwem Chłodno i bywał tam następnie dość często.
-Prawdziwie - mówił do mnie pan Chłodno - kiedy wszedł pierwszy raz, patrzyliśmy na niego, prawdziwie jak na wilka... nous l'avons regardé tout-à-fait comme un vrai loup.
W ich domu rozegrała się najważniejsza część jego historii, dlatego stosunki te będę opisywał szczegółowo. Dom państwa Chłodnów składał się z samego, z samej i dwóch córek: panny Lucy i Boguni, małej jeszcze, może trzynastoletniej dziewczynki. Oczywiście w domu tak zamożnym była jeszcze nauczycielka Francuzka (Polek tam nie trzymano). Nauczycielka zwała się mademoiselle Gilbert, co zresztą dla nas jest wszystko jedno.
Kiedy Wilk wszedł do salonu państwa Chłodno, madame Chłodno trzy razy kierowała nań binokle; chciała wiedzieć, co by to był za człowiek. Szczęściem, wiedziano o jego urodzeniu. Wilk przy tym miał rysy szlachetne, obejście łatwe, dlatego dość podobał się od razu. Panna Lucy spojrzała nań ciekawie, mała Bogunia, dziecko nieśmiałe i smętne, wytrzeszczyła nań chmurne oczy. Pan Chłodno przedstawił go w ten sposób: